niedziela, 8 stycznia 2012

WOŚP (w czasach zarazy)

Choć Ktoś Najbliższy zawiódł mnie ostatnio jak nigdy w życiu i niemal wszystko się zmieniło w moim świecie,
ja nie chcę zawieść. Na WOŚP wystawiam więc, co mam. Bardzo liczę, że i w tym roku licytujący nie pozostaną obojętni.

Zachęcam też Was wszystkich, byście wystawili na wośpowe aukcje coś ładnego ze swoich pracowni, szuflad, pudełek ze skarbami...

Na moich aukcjach znajdziecie Królika z poprzedniego postu - teraz już ochrzczonego imieniem Karmel (dziękuję I.) oraz zestaw magnesików "polka dot" (z tego zdjęcia zadowolona nie jestem, więc szczerze - ładniejsze niż na zdjęciu).


darmowy hosting obrazków



darmowy hosting obrazków


Licytacja od złotówki, aukcje potrwają przez 2 tygodnie od dziś. Przesyłka priorytetem na mój koszt.



darmowy hosting obrazków


Wasza,
ola

wtorek, 13 grudnia 2011

alive and felting


needle felted bunny by ola smith

Dużo u mnie zmian. Bardzo dużo.
Na szczęście nie muszę o nich pisać, bo jest Królik Wciąż-Szukający-Imienia.

Z ulubionej czesanki, farbowany już po filcowaniu, rączki i nóżki na nici (ergo ruchome), uszka na drucie (ergo wyginają się). Ogólnie dość słodki :)

Dziękuję Wam za ciągłe tu zaglądanie, mimo mojego oddalenia...
Yours,
o.

środa, 30 marca 2011

sezon rowerowy otwary


Jak ten czas leci.

:)

Nie wiem kiedy przyszła wiosna. Sezon rowerowy czas zacząć.



bicycle magnets



Robiłam te magnesiki niedawno dla Moniki (właścicielki świeżutkiego, przepięknego bloga Home About). Mam nadzieję, że się sprawdzą w jej cuuuuudnym domu.

Ściskam!
Niech wiosna będzie z Wami!
o.


PS. Nie miałam jeszcze okazji, więc wspomnę, że WARTO wystawiać aukcje dla WOŚP :) Moje trzy zebrały ponad 4 stówki, a miś wylądował wśród wyróżnionych. Super miło! Zachęcam zatem wszystkich, by odłożyć coś na przyszłoroczne licytacje. Ja na pewno będę tam znowu :)

niedziela, 9 stycznia 2011

i znowu WOŚP mnie wyciąga



I znowu WOŚP wyciągnął mnie z nory i zmobilizował, by odkurzyć bloga. No i dobrze chyba.


Serdecznie zatem zapraszam do licytacji znanych już magnesików i znanego już filcowego misia.

Magnesiki takie kiedyś już były, ale zrobiłam identyczne zestawy, by nie walczyć ze zdjęciami w zimowym, ponurym świetle. Może ktoś skorzysta, I hope.





vintage roses


No i miś. Czekał zapakowany w puszce w róże i nie mógł znaleźć sensownego przeznaczenia. Ktoś go tam chciał nawet (kilku Któsiów by być dokładnym), ale ja wolę chyba, by pozarabiał dla WOŚP. Liczę, że da radę :)


pink polar bear & his softie {needle felted}


Aukcje magnesów trwają od dziś przez tydzień, a miśka - przez dwa tygodnie.
Zapraszam serdecznie - znajdziecie je TU:






Ściskam!
o.


niedziela, 4 lipca 2010

po rosie


Ogródek z przyległościami o szóstej rano.
Jeszcze zanim przyszło to gorące lato...






bokeh crystals on spider web



lilac



in the garden, six in the morning



in the garden, six in the morning



glass bubbles on dicentra



lavender and saponaria in my little garden



poniedziałek, 28 czerwca 2010

zamówione - dostarczone


Końcówka roku szkolnego była szalona. W pracowni też ruch - rzutem na taśmę realizowałam zamówienia na magnesy. Nie bez przyjemności, choć nocami, za czym nie przepadam... :)

Na zdjęciach poniżej tylko cząstka tego, co szczęśliwie dostarczyłam miłym klientkom.
Dziękuję przy okazji :)



glass magnets :: shells I


glass magnets :: shells II


glass magnets


glass magnets packaging


glass magnets packaging




czwartek, 17 czerwca 2010

moje filcowanie - polarny & co.


Nieco ponad miesiąc temu dostałam miłą propozycję projektowania filcowych prac z wykorzystaniem produktów i narzędzi firmy Rayher. Z pięknej wełny, którą otrzymałam powstało już kilka drobiazgów, w tym to, co widać poniżej.


Miś

pink needlefelted polar bear


pink needlefelted polar bear


pink polar bear and his softie


pink polar bear and his softie


tiny softie with spooky eyes :)


:)


pink needlefelted polar bear


Miś ma ok. 12cm wysokości i jest grzechotką. Wewnątrz zafilcowałam plastikowy wkład od jajka niespodzianki z drobnym makaronem. Grzechocze pięknie - filc nie tłumi dźwięku, czego się obawiałam. Zafilcowywanie tak dużego przedmiotu powoduje, że czas wykonania pracy bardzo się wydłuża - nie można filcować wgłąb, lecz głównie pod małym kątem, tuż pod powierzchnią. Jest to projekt raczej dla zaawansowanych filcujących :)

Maskotka (kotek?) jest malutka i ma strrrraszne, turkusowe oczka :)

Miśka i jego filcową maskotkę zrobiłam z wełny przygotowanej specjalnie do filcowania igłami (choć kulki robione na mokro też wyszły świetnie). Filcuje się szybko, piękne kolory, głównie melanże. Wełna oczywiście barwiona, ale kolory są przyjemnie "naturalne". Nieco szorstka faktura wełny także daje miłe wrażenie pracy z naprawdę naturalnym materiałem. W tym projekcie wykorzystałam przede wszystkim wełnę z zestawu różowego i szarego.



Wiosenne deco - roślinka i ptak


felted seedling and purple birdie


needlefelted birdie


needlefelted birdie

felted seedling

felted seedling


Projekt z serii łatwe filcowanie :) Ponieważ poproszono mnie o wykonanie prac o różnym poziomie trudności, postanowiłam wykonać prostego ptaszka z minimum detali. A ponieważ ostatnio wielką radość sprawia mi hodowanie roślin z nasion, obserwowanie kiełków, młodych wątłych roślinek (!), doszłam do wniosku, że zrobię sobie też trwalszą, filcową wersję takiego "kiełka" :) Stoi na biurku i cieszy oko :)

Ptaszek zrobiony jest z pięknej fioletowej wełny z różowego zestawu Rayhera, listki zaś z przedelikatnej czesanki merino 18 mikronów z zestawu zielonego. Listki wstępnie ukształtowałam igłami a następnie ufilcowałam na mokro.

Jak pisałam, przy wykonaniu tych prac korzystałam też z narzędzi Rayhera - igieł i maty. Fajne, nowe doświadczenia :)


Kolejne prace niebawem... I hope.

Miłego wieczora!
o.