wtorek, 1 kwietnia 2008

Stemple z gumek do mazania


Dorosły dłubiący w gumce do mazania... to wydało mi się tak absurdalne, że aż musiałam spróbować. No i w tej chwili mogłabym rzucić w kąt wszelkie inne projekty i dłubać w tych gumkach bez przerwy...
W porównaniu z pięknymi fabrycznymi stemplami są trochę pokraczne. Ale moim zdaniem w tym właśnie tkwi ich urok. No i w tym, że nikt inny takich nie ma :)
Poniżej, nomen omen, wycinek tego co zrobiłam w ostatnim czasie - reszta nie nadaje się do prezentacji :)

obowiązkowe ptaszki + dymek + mini serduszko i nutka (te ostatnie gumki są PACHNĄCE!)



ten listek to mój pierwszy udany stempelek ever


a ten jest ostatni (póki co)...
wzorowany na pewnym pędzlu z PS


Do wycinania motywu używam nożyka segmentowego, rylca do linorytu i skalpelka. Baza to zwykłe gumki (lepsze są oczywiście te bardziej spoiste, twardsze, ale z kolei nie za kruche).
Motyw przenoszę na gumkę za pomocą kalki technicznej i miękkiego ołówka.
Mam wrażenie, że taki stempel, jeśli jest poprawnie wykonany (tzn. nie jest nigdzie podcięty), może być naprawdę trwały. Na razie sprawdziłam je na papierze z tuszami pigmentowymi. W planie test na tkaninach. Jak tylko zlokalizuję swoje farby do tkanin...

21 komentarzy:

Spinka pisze...

Olu, ja mam po dziurki w nosie tych fabrycznie wytłaczanych. A Tobie, jak zwykle przemiłe koncepcje kiełkują w umyśle :)

Ania K. pisze...

Świetne te pieczątki. Tak wiele jest możliwosci na wykorzystanie ich.

Królewna pisze...

Brawa dla Oli po raz kolejny i czapki z głów :*

ola pisze...

Dzięki dziewczynki! Bardzo mnie cieszą te stempelki. Już wydłubałam kolejny listek :)
Tak Rozellko, możliwości jest mnóstwo. Nie widziałyście gdzieś moich farbek do tkanin?!

Aglaya pisze...

Wraz z Królewną zakrzyknę: czapki z głów :) Te stempelki są cudowne, bo są Twoje. żadne fabrycznie wytłaczane nie zwierają tego, co czyni Twoje stempelki wyjątkowymi - tego niesamowitego ładunku pozytywnej Olosmithowości :)

Na konie refleksja tal: Te zakładki/kartoniki skojarzyły mi się z hotelowymi zawieszkami na drzwi ;) W chmurce nad ptaszkiem oczami wyobraźnie widzę napis "Nie wchodzić, bo dziobnę" :)

Joanna pisze...

Świetne, a zastosowań naprawdę dużo. Aglaya masz rację, mi też się tak skojarzyły. Jak się idzie spać czy coś :p można taką wywieszkę powiesić :D.

pasiakowa pisze...

Ha, to tu są te słodziakowe stempelki i filcowe stwory :)
Pozdrawiam cieplutko!

Lula pisze...

stempelki wyszly bardzo profesjonalnie, i jak pieknie prezentuja sie na tagach/zakladkach :)

MP3 e MP4 pisze...

Hello. This post is likeable, and your blog is very interesting, congratulations :-). I will add in my blogroll =). If possible gives a last there on my blog, it is about the MP3 e MP4, I hope you enjoy. The address is http://mp3-mp4-brasil.blogspot.com. A hug.

Spinka pisze...

Domagam się nowego posta. Bo więdnę :(
Buzia, Olu

E pisze...

jestem pod wrażeniem tej precyzji :) bardzo ładne!
Ewelina.

Królewna pisze...

Olu, jestem spragniona Twoich craftowych dokonań :(

izuss1 pisze...

no właśnie - tęsknimy za nowymi postami u Oli :)
(jednakowoż bez ciśnień ;) )

lara pisze...

ja też czekam;*

smutne_misie pisze...

jakie to świetne i piękne i w ogóle! chciałabym takie zrobić moim smutnym misiom, ale chyba umiejetności mi brak, zeby trak ładnie wyciąć:|
świetne!

Jaszmurka pisze...

Trafiłam do Ciebie z bloga Aliszonka...

i...

jestem zahipnotyzowana tymi Twoimi stempelkami o_O

(póki co tylko taki obszerny komentarz jestem w stanie z siebie wykrzesać)

pozdrawiam Jasz :)

kigabet pisze...

cóż... są jak wszystko czego sie dotkniesz niezwykle profesjonalne...

greenbeanbaby pisze...

ohhh soo soo cute!!!!!!

greenbeanbaby pisze...

ohhh soo soo cute!!!!!!

Maureen pisze...

Ohhhh....so SWEET!!!

Anonimowy pisze...

Świetne, gdzie można kupić taką dużą gumkę?