czwartek, 5 lutego 2009

made by eight... dla mnie :)


Pani listonosz przyniosła dziś z samego rana kopertę z takimi ślicznościami!
Popatrzcie!

Fantastyczny, filcowy (!) notes na moje pomysły.
Genialny projekt, wiosna i w ogóle.





Wszystkiego pilnowały dwa koty.
W tym jeden zakładnik, którego BARDZO chciałam :)



Dzięki eight za tę cudowną, wiosenną paczkę!


EDIT: u Asi jeszcze więcej o tych fantastycznych notesach.

13 komentarzy:

Asia-eight pisze...

:) Olu, jestem pewna, że szybko zapełnisz notes pomysłami filcowymi i nie tylko :***

zarażona filcowaniem przez Ciebie właśnie- eight

ola smith pisze...

Ale miałam radochę, gdy przyszła ta paczuszka :D Dzięki, Asiu! Szkoda, że nie mogę pokazać, jak ślicznie zapakowałaś - trochę przez PP, która z lekka sponiewierała pakunek, trochę dlatego, że MUSIAŁAM od razu rozpakować i nie zrobiłam zdjęć... :)

Jaszmurka pisze...

o_O

kosmos... po prostu kosmos!

Świetny prezent!

Piękny.

:)

gulka pisze...

ohhh przepiękny notes :) a o kotach to już nie muszę wspominać :))

Rooda pisze...

piękne, nasycone kolory :)zazdraszczam ;)

katharinka84 pisze...

Cudowny prezent!!! Szczerze zazdroszczę... ;)

Oli pisze...

wspaniały prezent :) gratuluje i nie ukrywam, że patrzę z zazdrością!

decomarta pisze...

O ranyyy... ja też chcę taki notes na pomysły..... jest piękny!

zielonooka pisze...

zapraszam do mnie czeka na Ciebie mała niespodzianka:)

mokosza pisze...

cudne są te twoje prace, ale mam pytanie, jak ty to robisz, że wokół twoich prac nie "fruwają" kłaczki wełny? wszystko jest takie gładkie i ładnie przylega? Zastanawiam się bo ile bym nie filcowała nie uda mi się uzyskać takiego efektu i nie wiem, czy to wina igieł, wełny czy techniki?

Dinolka pisze...

Notes podziwiałam już u Eight i dalej mi się podoba :D Nic tylko pozazdrościć takiego prezentu ;)

Przy okazji zapraszam do siebie, też trochę filcuję :D

dinolka.blogspot.com

Triszka pisze...

Witaj Olu :)
Niedawno natrafiłam na Twojego bloga i jestem zachwycona rzeczami ktore robisz! :)
Notes zrobiony przez eight jest naprawdę prześliczny i podobnie jak ona, też zaraziłam się filcowaniem dzięki Tobie :). Bardzo chciałabym z Tobą porozmawiać na temat filcowania i troszkę sięgnąć rady bo mam małe kłopoty... :) Jakbyś miała ochotę małą początkującą uczennice wesprzec xD to jest moj mail: triszka@o2.pl .

ola smith pisze...

mokosza - kłaczki to chyba nie wada, raczej cecha określonego rodzaju wełny - są takie gatunki czesanki, których nie da się ufilcować na gładko. Ja wolę taką, którą da się ufilcować niemal bez kłaczków. Tym nie mniej i tak zawsze na koniec robię swojej pracy delikatną depilację - nożyczkami lub (na większych powierzchniach) golarką do swetrów.

A jeszcze na etapie kłucia - dobra, cienka igła może pomóc :)