Dawno, dawno temu dostałam piękny prezent.
A potem, z różnych mało interesujacych powodów, nie mogłam wykrzesać z siebie weny, by się Aglai w miarę godnie zrewanżować. Jedyne, co przez ten czas wyprodukowałam, to tony przypominających karteluszków z napisem "Aglaya", kórymi oblepiałam cały domek. Na szczęście przed Walentynkami zapaliła mi się wreszcie żarówa nad głową i powstał następujący zestaw rewanżowy:
Świecznik. Serca + ptaszki = z założenia słit.
Moje pierwsze doświadczenia z trawieniem szkła. Super zabawa, tylko śmierdząca :)
I szybko chyba nie powtórzę wycinania szablonów z napisami... :)

Zestaw magnesów, do przyciągania wiosny.

Oraz Walentynka...
Stempelek (wielkie stempelszcze raczej :D) od HeroArts, papierki od BG.

Zapakowałam, jak umiałam.



Moje pierwsze doświadczenia z trawieniem szkła. Super zabawa, tylko śmierdząca :)
I szybko chyba nie powtórzę wycinania szablonów z napisami... :)

Zestaw magnesów, do przyciągania wiosny.

Oraz Walentynka...
Stempelek (wielkie stempelszcze raczej :D) od HeroArts, papierki od BG.

Zapakowałam, jak umiałam.



Wiem, że dotarło szczęśliwie.
Cmok, Jolu!
Cmok, Jolu!

















